Strajk Obywatelski Edukacja

 

Rodzice, obywatele i obywatelki! Strajk!

 

Co nas i nasze dzieci czeka w wyniku „reformy” edukacji?

– Chaos i bałagan w szkołach

– Likwidowane placówki, dzieci przenoszone niczym pionki do innych szkół

– Nauka w ścisku, na zmiany, stłoczone razem roczniki młodszych dzieci i dojrzewającej młodzieży

– Zmarnowanie składek rodziców wydanych na wyposażenie szatni, toalet, sal lekcyjnych

– 2 miliony „straconych roczników”: gimnazjalistów, o których edukację nikt się już nie troszczy, oraz dzieci z czwartych, piątych i szóstych klas, które pozostaną niedouczone, ponieważ nie ma dla nich programów przejściowych.

– Kumulacja roczników w 2019 r. – obecni szóstoklasiści oraz uczniowie pierwszej klasy gimnazjum jednocześnie będą rywalizować o miejsca w liceach i technikach, w wyniku czego zabraknie dla nich miejsc w wymarzonych szkołach

– Miliardy wydane nie na podnoszenie poziomu kształcenia, ale na przebudowanie szkół, zwroty dotacji unijnych na budowę i wyposażenie gimnazjów

– Sprowadzenie edukacji do formuły sprzed pół wieku – pamięciowego opanowania wiadomości, bez wyposażenia ucznia w elastyczność i umiejętności niezbędne we współczesnym świecie

– Napisane na kolanie podstawy programowe, niespełniające nawet minimalnych standardów, niechlujne i niespójne

– Okrojenie programu z przedmiotów ścisłych

– Upolitycznienie i propaganda w szkołach

– „Upaństwowienie” naszych dzieci; odebranie nam, rodzicom prawa do ich wychowywania zgodnie z naszymi wartościami

Nie pozwólmy na to. Wyjdźmy na ulicę i protestujmy! Nie dajmy sobie zamknąć ust oskarżeniami o „zaangażowanie polityczne”. To nie my uprawiamy politykę. My – rodzice, obywatelki i obywatele – bronimy prawa dzieci do edukacji! Wesprzyjmy nauczycieli, którzy podejmują w tej chwili trudną decyzję o strajku. Bądźmy razem, solidarni. Nie chodzi o to, by uratować jedną czy drugą szkołę przed likwidacją, ale by obalić cały ten szkodliwy i niedorzeczny projekt „reformy”.

Spotykamy się 19 listopada na Strajku Obywatelskim Edukacja!

 

Anna Kacmajor

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *